O Koziej Górce
Jakie korzenie tu tkwią, jakie gałęzie rosną
Z tych kamiennych rumowisk? O synu człowieka,
Rzec nie potrafisz ni zgadnąć, bo ty znasz jedynie
Stos pokruszonych obrazów, i słońce tam pali,
I martwe drzewo nie daje schronienia, ulgi świerszcz,
Ni suchy kamień dźwięku wody. Cień
Jest tylko tam, pod czerwoną skałą
(Wejdźże w ten cień pod czerwoną skałą).
Ja pokażę ci coś, co różni się tak samo
Od twego cienia, który rankiem podąża za tobą
I od cienia, który wieczorem wstaje na twoje spotkanie.
Pokażę ci strach w garstce popiołu.
                                                                                T.S Eliot "Ziemia jałowa"
Aby dotrzeć tu od strony centrum miasta trzeba pokonać kilkanaście linii torów kolejowych przy lokomotywowni Olszynka Grochowska /800 metrów- przejście jest nielegalne, legalna piesza wędrówka jest o dwa kilometry dłuższa, zaś podróż autobusem zajmuje do Placu Szembeka 45 minut /. W tej zamkniętej enklawie na obrzeżu miasta stoją trzy bloki socjalne dla rodzin z eksmisji uzupełnione o rodziny policjantów. W tych blokach znajduje się ponad 200 mieszkań z rodzinami znajdującymi się w trudnej sytuacji życiowej / tzw. “Osiedle Dudziarska”/.
Obok mieszkańców Dudziarskiej żyje też sporo osób w domostwach, których stan techniczny jest opłakany i do których ci ludzie nie mają prawa własności. Obrazu “szemranej” okolicy dopełnia Lokomotywownia Olszynka Grochowska z wieloma zdewastowanymi i opuszczonymi budynkami, zaniedbany i zarośnięty staw Kozia Górka, zakład karny na ulicy Chłopickiego, dzikie działki, które są siedliskami dla bezdomnych. No i zapachy ze spalarni śmieci zza torów z ulicy Zabranieckiej. Aż trudno uwierzyć, że to Miasto Stołeczne Warszawa.
 

























marko
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!