Bitwa o Olszynkę Grochowską
Miejsce na Olszynce Grochowskiej / lasek otoczony mokradłami /w którym rozegrala się jedna z najkrwawszych bitew Powstania Listopadowego. W dniu 25 lutego 1831 roku polskie sily powstańcze, mimo całodziennych szturmów przeważających sił piechoty i szarż liczniejszej kawalerii, nie oddali pozycji w lasku, krwawo odpierając wszystkie ataki Rosjan. Szczególnym męstwem wyróżnili się "czwartacy" – czyli żołnierze 4. pułku piechoty, którzy ustawieni w czworobok powstrzymywali wielokrotne szarże konnej gwardii. Szokiem dla Rosjan było skierowanie do walk przez płk. Ignacy Prądzyńskiego oddziału rakietników, którzy szerzyli panikę w oddziałach wroga.Zaskoczony niezwykłą uporczywością polskiej obrony oraz wysokimi stratami wśród swoich wojsk Dybicz nie zdecydował się na szturm umocnień Pragi, za które wycofali się Polacy. Wolał nie ryzykować kolejnych strat w dalszym boju i wobec zapadającego zmroku zarządził odwrót spod Warszawy.
Podczas bitwy o Olszynkę Grochowską obie strony poniosły ciężkie straty. Rosjanie stracili około 12 tys. zabitych i rannych, Polacy około 7 tys. żołnierzy. Poległ m.in. gen. Franciszek Żymirski, a faktyczny głównodowodzący po stronie polskiej gen. Józef Chłopicki został ciężko ranny.
Straty Rosjan w bitwie były niższe, ale w carskiej armii panował zwyczaj dobijania ciężko rannych, których było co najmniej 3 tysiące.
Dzięki temu faktycznemu zwycięstwu, Polacy na ponad pół roku uratowali Warszawę od zajęcia. Niewykluczone też, że ewentualna klęska wojsk polskich pod Olszynką Grochowską mogłaby doprowadzić do rzezi mieszkańców, podobnej do tej, jaka miała miejsce w Powstaniu Kościuszkowskim, 4 listopada 1794 r., kiedy hordy Rosjan wymordowały ponad 20 tysięcy mieszkańców Pragi, co przyspieszyło kapitulację Warszawy.
Do dzisiaj miejsce bitwy nie doczekalo się godnego upamiętnienia. Zaczęło się od drewnianego krzyża od Towarzystwa Przyjacióll Grochowa na początku XX wieku.
Przez czasy PRL-u pamietali o tym miejscu tylko miejscowi, mieszkańcy okolicznych wiosek i Pragi Południe. W latach wolnej Polski  nie zmieniło sie wiele. Gdyby nie oddolne inicjatywy, nie wiadomo, czy miejsce pamięci nie zostało by sprzedane wraz z gruntami PKP, które obecnie sa głównym właścicielem węzła Olszynka Grochowska.




...
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!